Aż 3/4 zwierząt morskich korzysta z bioluminescencji

10 kwietnia 2017
Naukowcy Séverine Martini i Steve Haddock na podstawie 17-letnich badań w Zatoce Monterey sugerują, że aż 76% morskich zwierząt korzysta z bioluminsecencji. Co ciekawe częstość tego zjawiska jest podobna w całej kolumnie wody, zarówno na małych, średnich jak i dużych głębokościach.

Dopiero niedawno rozwój technologiczny pozwolił na stworzenie kamer z odpowiednio wysoką czułością, która uwidacznia bladą poświatę wielu zwierząt morskich. Poniżej głębokości 300 metrów ocean jest w zasadzie czarny, stąd zwierzęta korzystają głównie z bardzo słabej bioluminescencji. Ponadto większość nie świeci ciągle, ponieważ czynność ta wymaga istotnych wydatków energetycznych, a także przyciąga drapieżniki. Dlatego większość wcześniejszych szacunków dotyczących ilości świecących zwierząt morskich opierała się na obserwacjach jakościowych dokonanych przez naukowców bezpośrednio z okien łodzi podwodnych. Badanie Martiniego i Haddocka jest pierwszą w historii ilościową analizą opartą o nagrania zebrane za pośrednictwem zdalnie sterowanych, bezzałogowych pojazdów podwodnych.

Naukowcy notowali każdego osobnika większego niż jeden centymetr, który pojawił się w filmie z 240 nurkowań. Naliczono ponad 350 000 zwierząt, z których każde zostało sklasyfikowane względem bazy danych VARS, na którą składa się przeszło 5 milionów obserwacji głębinowych. Mimo tak dużej bazy porównawczej, aż 20-40% zwierząt widzianych poniżej 2000 metrów otrzymało etykietę „nieokreślone”.

Uzyskana lista zwierząt została porównana z wykazem taksonów zdolnych do bioluminescencji. Wykaz powstał na podstawie przeglądu poprzednich publikacji naukowych, ponadto był na bieżąco aktualizowany w razie nowych obserwacji. Dziedzina ta była od dłuższego czasu w stagnacji, czego najlepszym przykładem jest data publikacji najbardziej komplemetnego źródła na temat bioluminescencji – 1987 rok, 30 lat temu.

W trakcie obróbki danych okazało się, że proporcja świecących do nieświecących zwierząt jest dość podobna zarówno przy powierzchni jak i na głębokości 4000 metrów:


Naukowcy zauważyli, że różne grupy zwierząt są odpowiedzialne za światło wytwarzane na różnych głębokościach. Na przykład od powierzchni morza do 1500 metrów większość zwierząt bioluminescencyjnych to meduzy i żebropławy. Od 1500 metrów do 2250 metrów w dół, z produkcji światła korzystały najczęściej robaki. Poniżej, małe ogonice stanowiły około połowę świecących zwierząt.

Analiza wykazała również, że niektóre grupy korzystają z bioluminescencji niezwykle często. Na przykład aż 97-99% parzydełkowców obecych na nagraniach produkowało światło.

Odkrycie, że odsetek świecących zwierząt nie świecących jest stosunkowo stały na wszystkich głębokościach, sugeruje, że naukowcy mogą być w stanie oszacować całkowitą liczbę zwierząt na konkretnych głębokościach przez prosty pomiar natężenia światła pochodzącego z bioluminescencji. Naukowcy planują stworzenie odpowiednich urządzeń pomiarowych i publikację zebranych danych.

Martini podsumowuje: „Nie wiem czy ludzie zdają sobie sprawę z tego jak popularna jest bioluminescencja. Korzysta z niej nie tylko kilka ryb głębinowych, takich jak żabnicokształtne – to także meduzy, robaki, ośmiornice… wiele gatunków. (…) Biorąc pod uwagę, że głęboki ocean jest największym środowiskiem na Ziemi pod względem objętości, bioluminescencja śmiało może być uznana za istotną ekologicznie cechę, globalnie.”

Źródło: Monterey Bay Aquarium Research Institute.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *